środa, 22 lutego 2012 r.

Aktualności / DOBRY ROK

Aktualnosc

 

 

 

 

 

 

DOBRY ROK

 

    Warszawski sezon wyścigowy 2011 liczył 66 dni (od 17 kwietnia aż po 27 listopada), podczas których rozegrano 528 gonitw. Corocznej selekcji poddano na służewieckim torze przede wszystkim konie pełnej krwi angielskiej, dla których przeprowadzono 323 gonitwy, w tym 15 płotowych.

    Jedenastym w powojennej historii zdobywcą tytułu trójkoronowanego został kasztanowaty INTENS (Belenus – Inicjatywa po Juror) hodowli i własności Romana Piwki. Trenowany przez Krzysztofa Ziemiańskiego trzylatek, w dwóch ostatnich startach – St.Leger (2800m – 2’53.8”) i Wielkiej Warszawskiej (2600m – 2’40.3”) poprawił rekordy toru i był najjaśniejszą gwiazdą sezonu 2011. Gwiazdą, która pełnią blasku rozbłysła w Derby - wygranym dowolnie, niemalże w stylu „z m. do m.” aż o 12 długości (!).

 


Intens (fot. W. Sudoł)

 



    Inny syn niemieckiego derbisty – Iwonicz (od Imogena po Fourth of June) hodowli SK Golejewko, własność PKI SA wpisał się na listę rekordzistów po wygranej w Nagrodzie Aschabada (2200m – 2’15.2”). Wiosną serią sukcesów (Strzegomia – Rulera – Iwna) popisał się Mały Kapral (Minds Music – Mała po Who Knows) hodowli POL-Kaufring Sp. z o.o. W sprintach najlepszym był importowany z Irlandii Exciting Life (Titus Livius – Puerto Oro po Entrepreneur). Zwycięzca Nagród Syreny i Deer Leapa z dobrym skutkiem startował też w Niemczech (gdzie obecnie trenuje), raz wygrywając i raz zajmując drugie miejsce w Listed - najniższej rangi wyścigach Pattern.

 


Iwonicz  (fot. T. Celmer)

 


   Wśród trzyletnich klaczy, które prezentowały się wyraźnie gorzej od ogierów, najlepszymi były Hortensja (In Camera – Halszka po Goldneyev) hodowli Jarosława Szmyta oraz urodzona w Anglii Electra Deelites (With Approval – My Heart’s Deelites po Afternoon Deelites). Pierwsza zdobyła Nagrody Liry (Oaks) i SK Krasne, a druga wygrała w Soliny, Oaks w Bratysławie i była druga w Derby.

 


Hortensja (fot. W. Sudoł)

 


    W przekroju całego sezonu, na wszystkich dystansach, w gonitwach porównawczych trzylatki okazały się zdecydowanie lepsze od mocno przerzedzonej rozmaitymi kontuzjami czołówki koni starszych. W tej grupie wiekowej najważniejszy wyścig – Prezesa Totalizatora Sportowego – wygrała 4-letnia Kardinale (Belenus – Kornelia po Who Knows) hodowli SK Golejewko. Bardzo udany sezon miał specjalista od dystansów około milerskich (1600-1800m) 5-letni irlandzki wałach Inheritor (Kheleyf – Miss Devious po Dr Devious), który jesienią wygrał Nagrodę Mosznej, wiosną zwyciężył w bratysławskiej Cenie Scottish Rifle’a oraz w Ebreichsdorfie, a latem był trzeci w Pradze w KMET Cup Mile.

     Dwulatki miały swojego wielkiego bohatera - ogiera Prince of Ecosse (Ecosse – Princess Dancer po Suave Dancer) hodowli Andrzeja Zielińskiego. Bezapelacyjne zwycięstwa w najważniejszych Nagrodach – Przychówku i Mokotowskiej dały mu tytuł czempiona tej kategorii wiekowej. Niestety, tak jak starszych potomków przekazującego talent oraz brak zdrowia og. Ecosse, także niepokonanego w 4 startach ogiera zmogła kontuzja. Z dwuletnich klaczy najlepszą okazała się Tija (Jape – Taksja po Canadian Winter) hodowli Roberta Gorczycy, która wygrała Nagrodę Efforty, a w Cardei była krótko druga.

 

 


Prince of Ecosse (fot. T. Celmer)



     Czempionem trenerów został Andrzej Walicki (49xI), który poza grupami zwyciężał za sprawą czterolatków: kl. Kardinale, og. Invisible Dubai (Widzowa), kl. Dżazzil (Haracza), a także Małego Kaprala (Korabia) i Prince of Ecosse. Na srebrnym stopniu podium uplasowała się Małgorzata Łojek (46xI) - trenerka Electry Deelites, Big Lucka (Criterium), Tybeta (Przedświta) i Tiji. Trzecie miejsce zajął świetnie finiszujący jesienią Michał Romanowski (38xI). Piąty w czempionacie Krzysztof Ziemiański za sprawą Intensa i Hortensji wygrał 4 z 5 gonitw klasycznych sezonu oraz Wielką Warszawską i zaliczył drugi z rzędu kapitalny sezon w karierze, poprawiając jeszcze swoje świetne wyniki z 2010 roku. Koniecznie trzeba wspomnieć o trenerze Wojciechu Olkowskim, który odnosił sukcesy z Inheritorem i dwuletnim Pakerem (Dorpata, Dakoty). Wspaniale zadebiutował na Partynicach młody trener Michał Borkowski, zwyciężając w tamtejszym czempionacie i wygrywając Derby Półkrwi i Nagrodę Arabelli (Oaks). Konie o skromnych możliwościach bardzo dobrze przygotowywał i jeszcze lepiej menażował trener Grzegorz Kowalski, któremu należą się z tego powodu duże słowa uznania.

     W rywalizacji jeźdźców wszystko było jasne na długo przed zakończeniem sezonu. Stracony przed rokiem tytuł bez problemu odzyskał Aleksander Reznikov (100xI), za którym uplasowali się Siergiej Wasiutow (58xI) i Piotr Piątkowski (52xI). Bardzo efektownie zadebiutował młodziutki i skromny Szczepan Mazur (15xI), a zdecydowane postępy poczynił Andrzej Mazurkiewicz (18xI) – aktualnie już praktykant dżokejski. Zdzisław Lica wygrał cztery z piętnastu gonitw płotowych (na Morikano - Nagrody Czada i 1.Dywizji Kawalerii Wojska Polskiego oraz na Salutim – Nagrody Rosario i Kastora), a Wiaczesław Szymczuk (30xI i szósty w czempionacie) poza grupami zwyciężał na 4-letnim og. Faghelaed (Jaroszówki) oraz trzylatkach: og. Iwonicz (Aschabada), og. Burbon (Pink Pearla) i kl. Marlene (Rzeki Wisły). Spośród amazonek, które stanowią siłę, ale na Partynicach, Natalia Hendzel odniosła zwycięstwo we wrocławskim czempionacie jeźdźców – 20 wygranych wyścigów, w tym Derby i Oaks, awansując w szeregi kandydatów dżokejskich.

 

      Fajne rzeczy działy się nie tylko na zielonej bieżni, ale i poza nią. Na szczególne wyróżnienia zasługują pożegnanie pięciokrotnego zwycięzcy Nagrody Syreny wałacha Green Maestro, a także książka „ŻOKEJ - według opowieści Mieczysława Mełnickiego” autorstwa Wojciecha Zielińskiego.



Green Maestro

 


    W klasyfikacji hodowców koni pełnej krwi SK Golejewko sumą wygranych (na którą złożyły się przede wszystkim sukcesy licznego potomstwa og. Belenus), wyprzedziła bohatera sezonu 2011 Romana Piwkę. Wśród właścicieli hodowca klasowego Intensa również był drugi – za Vladimirem Kazakovem, ale wyprzedził Gabrielę i Roberta Gorczyców, dla których miniony rok był chyba najlepszym z dotychczasowych.

     W walce o tytuł czempiona reproduktorów równych sobie nie miał 15-letni Belenus (Lomitas – Beaute po Lord Udo), który okazał się lepszy od 22-letniego ogiera Jape (Alleged – Northern Blossom po Snow Knight), a wśród ojców matek Who Knows (Known Fact – Happy Kin po Bold Hitter) nieznacznie wyprzedził Jurora (Saragan – Jurystka po Negresco).

     Dobrze radziły sobie polskie konie trenowane w Czechach, przede wszystkim wyhodowane w SK Moszna 5-letni Iryklon (Nowogródek – Imma po Beaconsfield) – pierwszy i drugi w Listed (1800m) w Mediolanie, zdobywca praskiego KMET Cup Mile oraz 10-letni Tiumen (Beaconsfield – Toskanella po Demon Club), który po raz trzeci z rzędu wygrał słynną Wielka Pardubicką. Z dobrej strony pokazał się także 4-letni Taro (Jape – Tangara po Canadian Winter) hodowli SK Krasne, który zwyciężył w KMET Cup Classic. Ponadto trzyletnia czeska klacz Orphan (po Zafonium od Ocean Breeze po In Camera) – wnuczka moszniańskiej Oceanidy (Dixieland – Oseina po Mehari) - była pierwsza w tamtejszej Nagrodzie Oaks rozgrywanej na torze w Moście.

    Gonitwy minionego już sezonu były w zdecydowanej większości atrakcyjnym, dobrze obsadzonym widowiskiem, a ostatnia dwudniówka, podczas której zobaczyliśmy w 16 wyścigach aż 180 koni, jego efektownym i emocjonującym finałem, czego dowodem choćby wypłaty w zakładach wzajemnych – te najwyższe w sezonie zebraliśmy w osobnym zestawieniu.